• SUBSCRIBE
  • FACEBOOK
  • TWITTER

Profesjonalna symulacja menedżerska to w wielu przypadkach kręgosłup zadawalającego grupe szkolenia interpersonalnego czy wydarzenia edukacyjnego. Nie dziwi więc, że kierownicy projektów szkoleniowych potrafią spędzić ładnych kilka dni nad wymyśleniem unikalnej zabawy szkoleniowej. A gdy już to zrobią próbują opatentować utwór tak by w kolejnych latach sprzedawać licencje innym osobom. Dochody z takich symulacji lub gier mogą nieraz dochodzić do kilkuset tysięcy PLN rocznie. Nawet gdy trzeba wkalkulować w to daninę dla urzędu skarbowego. Mimo wszystko jest się o co bić. Tak bardzo są to atrakcyjne zarobki, iż ponad stu konsultantów z rodzimych agencji edukacyjnych utrzymuje się jedynie z udustępniania innym symulacji.
W forum dyskusyjnym Goldenline trwa w tych dniach mała kłótnia w której menedżerowie HR debatują w temacie potencjalnego ale oczywiście nieudowodnionego naruszenia praw autorskich. Dyskusja ten toczą się w wątku dedykowanego opiniom o Training Partners
Poruszane kwestia rozpaliły do czerwoności debatujących specjalistów do spraw szkoleń. Niejeden dyskutant ma na podstawie kilku zdań jednoznaczne zdanie. Padają argumenty sprawy karnej. Warto samemu wyrobić sobie zdanie na podstawie tej dyskusji.
Niezależnie od powyższego ? temat domniemanego plagiatowania gier szkoleniowych jest przedmiotem sporu nawet sędziów i nikt się nie założy jaki byłby potencjalny wyrok sądu. Konsultanci organizujący kursy biznesowe, konferencje sprzedażowe czy wyjazdy integracyjne mają ciężki orzech do zgryzienia. Również prawodawstwo unijne nie rozwiązują tego problemu.
Zapraszamy do lektury wątka.

Categories: Hobby

Comments are closed.